Translate

piątek, 7 kwietnia 2017

Prawa człowieka dla rzeki!

Rzeka Whanganui zdj. Wikipedia
I jak tu nie wierzyć, że na ziemi następują zmiany...
 W Nowej Zelandii  Rzeka Whanganui otrzymała prawa człowieka!
15 marca 2017 parlament nowozelandzki uznał rzekę za "byt żywy"i nadał jej prawo jak w przypadku osoby niepełnoletniej. Tak więc rzeka ma od teraz dwóch opiekunów prawnych, rdzennych mieszkańców - jeden z plemienia, a drugi z rządu. Mogą oni składać skargi, broniąc rzekę przed złym traktowaniem, głównie zanieczyszczaniem.
Maorysi, rdzenni mieszkańcy Nowej Zelandii uważają, że ta rzeka jest ich przodkiem. Zawsze twierdzili, że rzeka żyje i ma swoją duszę. Domagali się uznania dla rzeki od roku 1873.
Teraz się doczekali. Podczas ogłaszania decyzji płakali ze szczęścia.
W ślad za Nową Zelandią już poszły Indie. Dwie rzeki - Ganges i Jamuna zyskały status "bytów żywych", którym przysługuje prawo.
Dobrze, że tak się stało, bo rzeki są bezkarnie zanieczyszczanie, a same się przecież nie obronią.

35 komentarzy:

  1. Świetna inicjatywa, takimi prawami objęłabym także przyrodę w Polsce, a przynajmniej niektóre jej elementy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Czas pomóc przyrodzie, może to jest jedyny sposób w tym nie przyjaznym świecie...

      Usuń
  2. Czytałam już o tym, super sprawa, każda rzeka powinna mieć takie prawa, tylko co wtedy zrobiliby ci wszyscy truciciele - wielcy przedsiębiorcy, gdzie wywalali by swoje odpady... A rząd musi brać pod uwagę też interesy takich trucicieli, żeby gospodarka się kręciła. Błędne koło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba właśnie ci truciciele przelali czarę goryczy. W niektórych rzekach całkowicie wymarło życie z powodu wylewania różnych chemicznych ścieków, odpadów. Skoro rząd zdecydował się na taki krok, to chyba przedsiębiorcy mają jakąś inną opcję, bo inaczej na nic nam ta cała gospodarka, skoro wszystkich nas czeka wytrucie...

      Usuń
  3. Piękna inicjatywa. Człowiek sam sobie szykuje zagładę. Ostatnio widziałam taki humorystyczny rysunek, który oddaje całą prawdę. Był na na tym rysunku taki przekształcany człowiek - od pierwotnego to współczesnego idą wszyscy w jednym kierunku. A na końcu jest człowiek współczesny który zawraca to całe towarzystwo i mówi " wracamy - doszliśmy donikąd".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gabi i to jest cała prawda o nas niestety - złapaliśmy się we własne sieci!

      Usuń
  4. U nas przydało by się, żeby drzewa i lasy stały się bytem żywym. Może byśmy je obronili przed wyrębem. Bo coś ostatnio niektórym przeszkadzają. Swoją drogą ten pomysł z rzekami jest naprawdę wzruszający.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł jest fantastyczny. Miejmy nadzieję, że dobra zmiana skończy swoje nieodpowiedzialne rządy przy najbliższych wyborach, chociaż szkód do tego czasu narobią co nie miara.

      Usuń
  5. Nowa Zelandia bardzo dba o swoje środowisko naturalne.Oglądałam kilka filmów dokumentalnych o tym kraju. Jest piękny.
    Byłoby idealnie, gdyby tak większość mieszkańców Ziemi zaczęła dbać o swoje lasy,jeziora, rzeki i o wspólne dla wszystkich państw akweny.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, trzeba oddać szacunek Nowej Zelandii. W ubiegłym roku uznali oficjalnie, że wszystkie zwierzęta są istotami czującymi i wrażliwymi, nadając im odpowiedni status, który je chroni. To piękny kraj i jak widać mądry:)

      Usuń
  6. Bardzo dobry pomysł. Warty propagowania.

    OdpowiedzUsuń
  7. Byt żywy... doskonale. Mam w planach odwiedzić Nową Zelandię, nie wiem jeszcze kiedy, ale mam - wtedy pójdą z tą rzeką się zapoznac :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara jesteś! Koniecznie wtedy zdaj relację;)

      Usuń
  8. No patrzcie państwo! Czasami i ludzie coś mądrego wymyślą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby tych mądrych przybywało coraz więcej;)

      Usuń
  9. Właśnie czytałem o tym robiąc angielski na zajęcia. Osobiście nieco mnie to zadziwiło, ale w sumie jeśli osiągnie się cel, to każda forma jest dobra.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeśli praw rzeki będzie się tak przestrzegać, jak praw człowieka, to marny jej los :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tamtym kraju chyba jednak tych praw przestrzegają:)

      Usuń
  11. Już przegoniłem nudę. A przynajmniej tak mi się wydaje. :)

    Ja do gołębi nic nie mam, choć nie pałam miłością też. Taka chłodna akceptacja raczej.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gołąb to symbol pokoju i ducha:) Jak ich nielubić;)

      Usuń
  12. Rzadko się zdarzają dobre decyzje rządzących. Ochrona przyrody to nasz obowiązek, jeśli mamy żyć na tej jedynie przyjaznej ludziom planecie.
    Serdeczności zasyłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że to nasz ludzki obowiązek, ale jakoś się w tym świecie pogubiliśmy...
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  13. Żeby tak naszą Wisłę chcieli chronić.
    A oni ją pewnie wybetonuję.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzkie myślenie musi się zmienić w tym temacie
      Pozdrawiam Stokrotko;)

      Usuń
  14. Ja tam nie przepadam za gołębiami, chociaż te hodowlane bywają całkiem ładne.

    U. To zazdroszczę pogody. :) I faktycznie poproszę o nieco więcej Słońca.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo dobrze! Świetny post Marysiu, bo nie wiedziałam, a dzięki Tobie wiem. Nareszcie zamiast niszczyć chronimy, zdrowych spokojnych , słonecznych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba się cieszyć, że naprawa Ziemi się zaczęła, choćby od małego kroczku. Pozdrawiam Jolu:)

      Usuń
  16. Ile to lat wody są zatruwane przez człowieka,czy nie można zrobić tak w każdym kraju,chociażby te główne rzeki .Oczywiście coś drgnęło ,zaczynają zauważać zło wyrządzane rzekom i tym co w nich żyje.Popieram takie zdrowe pomysły.
    Marysiu Radosnych Świąt Życzę Tobie i Twoim najbliższym::)Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. To mądre i ciekawe. Nigdy nie słyszałam o tym. Piękna inicjatywa. Rzeka się nie obroni, dobrze, że załatwiono to formalnie.
    Wychowałam się nad rzeką. Tam się bawiłam, zrywałam kwiaty, opalałam się, pływałam. Jak już byłam prawie dorosła ktoś z rządzących w naszym​ mieście podjął decyzję wybetonowania rzeki!!! Rzeka nie mogła się obronić! A szkoda, że nie miała praw człowieka i swych opiekunów.
    Wróciły wspomnienia. Dzięki Twojej notce.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie. Wesołych Świąt Wielkanocnych życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie to smutne, wybetonować rzekę! Ludzie chyba w nieświadomości(lub głupocie) wpadają na takie pomysły...
      Pozdrawiam już poświątecznie:)

      Usuń